buddyzm - HUNG - budda
buddyzm - HUNG - budda
buddyzm - HUNG - budda
buddyzm - HUNG - budda
buddyzm - HUNG - budda
buddyzm - HUNG - budda
buddyzm - HUNG - budda
buddyzm - HUNG - budda


buddyzm - HUNG - budda
buddyzm - HUNG - budda Dilgo Czientse Rinpocze - Sto wskazowek Padampy Sangdzie dla ludzi z Tingri
Dilgo Czientse Rinpocze - Sto wskazowek Padampy Sangdzie dla ludzi z Tingri


ISBN 83-919492-5-7

stron 128, format A5, grafiki


Dilgo Czientse Rinpocze

Jego Świątobliwość Dilgo Czientse Rinpocze (1910-1991), zwierzchnik buddyjskiej szkoły njingma, był jednym z największych mistrzów buddyjskich naszych czasów, jednym z ostatnich lamów, którzy ukończyli swą edukację w jeszcze wolnym Tybecie.



* * *

Padampa Sangdzie Indyjski mistrz i jogin Padampa Sangdzie był wielkim podróżnikiem. Kroniki donoszą, że przekroczył granicę nepalsko-tybetańską w roku 1091. Po dziesięcioletnim pobycie w Tybecie przez dwanaście lat podróżował po Chinach, po czym wrócił do Krainy Śniegów, żeby pozostać tam aż do swojej śmierci. Dokładnie nie wiadomo, co robił on w Chinach, niektórzy widzą w nim Bodhidharmę drugiego tysiąclecia buddyzmu. Natomiast z wiarygodnego źródła wiadomo, że wśród jego tybetańskich uczniów znajdowała się słynna adeptka Transcendentnej Wiedzy, Maczig Labdron.

Po powrocie do Tybetu mistrz, przeczuwając swoją śmierć, wygłosił naukę będącą swoistym testamentem. Był to obszerny zestaw wskazówek dotyczących zrozumienia natury życia oraz śmierci i prowadzących do Oświecenia - ostatecznego celu duchowej praktyki. Padampa Sangdzie opuścił swoje ciało w 1117 roku.

Każda ze stu jeden strof tego duchowego testamentu jest opatrzona wyczerpującym komentarzem Dilgo Czientse Rinpocze. Przedstawia on nauki wielkiego duchowego poprzednika, pokazując nam, że "ludzie z Tingri" niczym nie różnią się od wszystkich innych poszukiwaczy Prawdy. Dzięki tym komentarzom ostatnia pieśń indyjskiego mistrza zostaje wzbogacona i wyjaśniona punkt po punkcie, tak by każdy znalazł w niej inspirację oraz praktyczne instrukcje. Tak jak Padampa Sangdzie, z łagodną miłością i bez schlebiania, Dilgo Czientse Rinpocze w prosty ale wyczerpujący sposób wyjaśnia, jakie jest źródło naszej fundamentalnej wolności, czyniąc to z bezpośredniością, której nigdy nie znajdziemy w czysto erudycyjnych komentarzach.




Fragmenty książki:

53. Sluchajcie, ludzie z Tingri: W stanei naturalnej spontanicznosci cwiczcie sie w wolnosci od jakichkolwiek ograniczen; W dzialaniu nie ma niczego do odrzucenia ani do przyjecia.

Utrzymujcie stale ten stan prostoty. Jeśli napotkacie szczęście, sukces, bogactwo i inne korzystne warunki, uważajcie je za sny lub złudzenia. Nie przywiązujcie się do nich. Jeśli dotknie was choroba, oszczerstwo, ubóstwo czy inne trudne doświadczenia fizyczne i duchowe, powstrzymajcie się od zniechęcenia. Wzbudźcie w sobie współczucie, wyrażając życzenie, żeby poprzez wasze cierpienie rozpuściło się cierpienie wszystkich istot. Pozostańcie wolni i zrelaksowani w niewzruszonej pogodzie umysłu, niezależnie od okoliczności, nie ulegając ani nadmiernemu pobudzeniu, ani pełnej zwątpienia rezygnacji.




54. Sluchajcie, ludzie z Tingri: Cztery niepodzielne ciala sa zawarte w waszym umysle; Owoc znajduje sie poza wszelkimi watpliwosciami i oczekiwaniami.

Stan Buddy może się wydawać bardzo odległym celem, niemal poza zasięgiem możliwości, jednak tak naprawdę pustość, która jest esencjonalną naturą waszego umysłu, nie jest niczym innym jak "ciałem absolutnym" zwanym dharmakają. Przejrzystość, która jest jego naturalnym wyrazem, to "ciało doskonałej radości" zwane sambhogakają. Wszechobejmujące współczucie, które z niego emanuje, to "ciało manifestacji" zwane nirmanakają. Wewnętrzna jedność tych trzech ciał to "ciało prawdziwej natury takiej, jaka jest" zwane swabhawikakają. Te cztery ciała, czy też wymiary Stanu Buddy, były zawsze w was obecne i tylko dlatego, że nie zdajecie sobie z tego sprawy, uważacie je za coś odległego.
Pełni zniecierpliwienia zastanawiacie się: "Czy moja medytacja jest poprawna? Kiedy w końcu zrobię jakiś postęp? Nigdy nie osiągnę poziomu mojego duchowego mistrza". Jesteście ciągle rozdarci między nadzieją a zwątpieniem, wasze umysły nie mogą nigdy zaznać spokoju.
Praktykujecie w zależności od własnego nastroju, jednego dnia intensywnie, drugiego - wcale. Lgniecie do przyjemnych doświadczeń, które powstają, kiedy udaje się wam utrzymywać mentalne uspokojenie, ale kiedy nie udaje się wam spowolnić strumienia myśli, porzucacie praktykę medytacyjną. Nie tak powinno się praktykować.
Powinniście utrzymywać regularną praktykę niezależnie od stanu, w jakim znajduje się akurat wasz umysł, każdego dnia obserwując ruch myśli i podążając za nimi do ich źródła. Przede wszystkim nie powinniście oczekiwać, że natychmiast nauczycie się utrzymywać w dzień i w nocy pełną koncentrację.
Jeżeli dopiero zaczynacie medytować na naturę umysłu, korzystniej jest wykonywać krótkie, ale częste sesje. Postępując w ten sposób, stopniowo rozpoznacie i urzeczywistnicie naturę umysłu, a urzeczywistnienie to będzie stawać się coraz bardziej stabilne. W tym miejscu waszego rozwoju myśli stracą swą moc zakłócania i zniewalania waszych umysłów.




Kliknij na miniaturę i zajrzyj do środka książki:

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij

kliknij



buddyzm - HUNG - budda
buddyzm - HUNG - budda
CyberSangha - Buddyzm w Polsce
buddyzm - HUNG - budda

buddyzm - HUNG - budda
buddyzm - HUNG - budda

© Wydawnictwo Buddyjskie HUNG, 2005